wtorek, 22 stycznia 2013

Jak ograniczyć ryzyko w zakładach bukmacherskich?


Ryzyko w zakładach bukmacherskich jest nieodłącznym elementem, z którym należy się zmierzyć, aby móc ograć bukmachera. Jasną sprawą jest, że nie ma pewnych typów i że zawsze wystąpią niespodzianki. Kluczem do stałego, regularnego wygrywania w zakładach bukmacherskich jest ograniczenie ryzyka.

Przede wszystkim ograniczenie to można nazwać inaczej kontrolą ryzyka. O ile nie wszystko zależy od nas (przebieg meczu, morale drużyny i mnóstwo innych czynników), o tyle to, co wybierzemy za nasz typ, po jakim kursie i ile obstawimy już jesteśmy w stanie kontrolować. Najlepszym sposobem na ograniczenie ryzyka jest jak najlepsza analiza danego spotkania - to podstawa. Musimy znać kluczowych zawodników drużyny, na którą stawiamy, morale zespołu, aktualną formę u siebie i na wyjeździe, wyniki w lidze i pucharach. Inaczej mówiąc należy zwrócić uwagę na wszystko, co może nam się przydać, aby móc poznać sytuację zespołu. Faktem jest, że stawiając na drużynę, o której nie wiemy nic, bądź niewiele, osiągniemy co najwyżej jednorazową, bądź krótkoterminową wygraną. Strony klubowe powiedzą nam najwięcej na temat danej drużyny. Podobnie jest z zapoznaniem się ze statystykami - bez nich nie ma absolutnie mowy o wygranej w długim terminie.

Drugim krokiem w ograniczeniu ryzyka jest niewątpliwie obstawianie dyscyplin, które lubimy oglądać i na których się znamy. Być może to truizm, ale jeśli obstawia się dyscyplinę, na której się nie zna i widzi się rzadko na oczy, to trudno mówić o skuteczności w długim okresie. Aby ograć bukmachera, potrzebna jest swojego rodzaju specjalizacja - czyli wybór dyscypliny, która nas interesuje. Trzymanie się tej zasady pozwoli nam na uzyskiwanie regularniejszych zysków w zakładach bukmacherskich.

Kolejnym krokiem jest selekcja. Należy sobie zadać pytanie, czy jesteśmy przekonani do danego zdarzenia, na ile jesteśmy przekonani i czy prawdopodobieństwo danego zdarzenia na podstawie naszych analiz jest na tyle duże, by warto było to obstawiać. Jeśli czuję, że jednego zdarzenia jestem pewien mniej, niż drugiego, to obstawiam tylko to drugie. Lepiej mieć coś, niż ryzykować więcej i stracić. Oczywiście, nie ma pewnych typów, jednak po zapoznaniu się z informacjami jesteśmy bardziej skłonni postawić na jedno zdarzenie, niż na inne.

Ograniczenie ryzyka jest ściśle powiązane z posiadanym kapitałem do gry. Standardowo mówi się o tym, by grać kwotą od dwóch do pięciu procent kapitału ogólnego. I jest to bardzo dobra zasada. Zdecydowanie ograniczamy ewentualne straty już od samego początku, gdy trzymamy się tej zasady. Nie można pominąć czarnej serii, która przecież trafia się każdemu. Mniej pewne zdarzenia obstawiamy za mniejszy procent, a bardziej pewne za większy. Ewentualne straty staramy się pokrywać kolejnymi, bardzo dobrze przemyślanymi kuponami, jednak nie należy przekraczać pewnej kwoty. Dodatkową, a myślę, że bardzo dobrą zasadą będzie ustalenie kwoty granicznej - jeżeli stracę (na przykład) 30% kapitału ogólnego, robię przerwę, bądź kończę na nieco dłużej. Oczywistym jest, że kapitał ogólny to jedyny kapitał przeznaczony do gry - taki kapitał, który jesteś w stanie poświęcić na grę z czystym sumieniem. Nie graj większą kwotą, gdy czujesz, że będzie problem.

Ostatnią rzeczą którą trzeba mieć, aby móc nawet zarządzać ryzykiem, jest posiadanie arkusza kalkulacyjnego z wynikami własnych działań. Mając pełen wgląd na sumy wygranych, przegranych, zwroty z kuponów można zauważyć naprawdę dużo zależności. Zaglądając i uzupełniając swój arkusz ma się ogromną kontrolę nad swoją własną grą. Dlatego taki arkusz jest niezbędnym elementem każdego gracza, który chce wygrywać sumy znacznie częściej, niż dotychczas.

Wszystkie powyższe elementy pozwolą na zdecydowane ograniczenie ryzyka, które pozwoli regularnie wygrywać. Jedyną drogą, aby ograć bukmachera, jest ustalenie zasad i trzymanie się ich. Powyższe zasady zdecydowanie pomogą, a na pewno obniżą poziom stresu wynikający z przeżywania obstawionego spotkania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.